Workshift Logo

Sceptyka nie przekona prezentacja o AI. Przekona go firmowa baza wiedzy

Najnudniejsze wdrożenie AI, jakie zrobiłem u siebie, zrobiło dla adopcji więcej niż niejeden ambitny projekt. Opisuję je uczciwie: co zadziałało, ile naprawdę trwało i na czym baza wiedzy poległa tak, że musiałem dzwonić do klienta z przeprosinami.

Na spotkaniu ai usecase opowiadałem o dwóch wdrożeniach, które zrobiłem u siebie. Po prelekcji, w kuluarach, wracało jedno pytanie w kilku wariantach: jak przekonać zespół, że to w ogóle ma sens. Odpowiedź jest mniej efektowna, niż większość osób chce usłyszeć. Sceptyka w zespole nie przekona prezentacja o agentach AI. Przekona go pierwszy moment, w którym coś realnie oszczędza mu czas. AI nie wykłada się na technologii Kiedy wdrożenie AI nie wychodzi, prawie nigdy nie chodzi o model. Chodzi o to, że nikt nie pogadał z ludźmi, którzy mają z tego korzystać. Widzę trzy warianty tego samego błędu: "Przeczytałem post na LinkedIn, od dziś wszyscy korzystamy z AI". Entuzjazm jest, tylko nikt nie powiedział, do czego i po co. "Kupiliśmy licencje, możecie korzystać". Narzędzie stoi, nikt go nie skonfigurował pod nasze procesy, więc po dwóch tygodniach nikt do niego nie wraca.

Bezpłatny audyt AI Nasze Usługi